no siema.
dzisiaj chciałabym napisać o moich przyjaciołach, o szkole i wgl opisze te sześć lat spędzone w niej.
1 klasa - no nie wiele pamiętam z tej klasy, w sumie co sie dziwić. pamiętam jak takie małe szkraby siedziały w ławkach, nie wiedząc co się stanie na drugi dzień kiedy rodzice pójdą do klasy. potem oswoiliśmy się troche no i musieliśmy pożegnać naszą panią wychowawczynię która odeszła na emeryturę. było nam przykro, ale wtedy jeszcze nie przywiązywaliśmy się tak bardzo.
2 klasa - od nowego roku mieliśmy nową panią wychowawczynię. również nie pamiętam dobrze tej klasy. nie wiem co mam napisać o tej klasie, bo pamiętam tylko jakieś małe urywki. pamiętam tą zieloną szkołę było bardzo fajnie. byliśmy chyba w Białym Dunajcu? ;>
3 klasa - nie byłam wtedy na wycieczce, niestety. bo miałam wtedy inny wyjazd. trzecia klasa bardzo szybko nam minęła. jeszcze wtedy wszyscy takie małe kurdupelki <3
4 klasa - od tej klasy zaczęły się budować pierwsze przyjaźnie, pierwsze uczucia. wtedy zaczęło się przechodzenie na każdą lekcje do innej klasy, doszły nowe przedmioty i nowi nauczyciele. w tej klasie zaczęły sie pierwsze odpały na lekcjach, pierwsze uczucia. ; )
5 klasa - zielona szkoła do Poznania. mieszkanie w akademiku, zwiedzanie cudownego miasta, te ubawy i siedzenie u dziewczyn w pokoju do rana <3
6 klasa - ostatni rok, najlepszy rok szkolny w całym moim życiu. wtedy wiedzieliśmy że prawdziwa przyjaźń przetrwa wszystko. najlepsza zielona szkoła w Pokrzywnej. granie w butelkę, straszenie przez chłopaków, gulasz a'la monika. ;D te nasze głupawki, odpały i pasta na klamkach. było pełno zwiedzania ale było cudownie. granie w butelkę, makao i wgl totalny odlot ; ) cięta riposta na angielskim, nasze głupawy na angolu, moje pyskowanie i pan arktos xd. nasze trzy klasy stały się jednością, i traktowaliśmy się jak rodzina. piękny komers, po którym ryczeliśmy jak powaleni a chłopcy na koniec śpiewali ' daj mi tę noc ' , głupki ;d . zakończenie roku było najgorszym dniem na świecie. nigdy w życiu się tak nie napłakałam. dostaliśmy od pani album, po takim jednym małym dla każdego. pani się wzruszyła, taka smutna atmosfera. po zakończeniu siedzieliśmy razem na placu z legitymacjami i najzwyczajniej w świecie ryczeliśmy. ;< potem graliśmy w piłkę, haha ' kasia przyszły ronaldo ' . <lol2>
to były najpiękniejsze lata w moim życiu. w szkole poznałam prawdziwych przyjaciół, tam zaczęły się pierwsze problemy, uczucia.. będzie mi brakowało tej wspaniałej szkolnej atmosfery, tych ludzi, nauczycieli, tego wszystkiego. dziękuję wszystkim za te 6 lat. <3 nadal chce mi sie wierzyć że to już koniec tego wszystkiego. na zawsze zostaniecie w mojej pamięci.. ;* ;*
są wakacje - nadal się spotykamy, z czego bardzo się ciesze. bo obiecaliśmy sobie że będziemy utrzymywać ten kontakt. chociaż już pokłóciliśmy się pare razy. jeeeny no, kocham was! ; *
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz